Recenzja bestsellera: olejek Nanoil do włosów średnioporowatych

Dzisiaj mam dwa was długo wyczekiwaną recenzję olejków do włosów Nanoil. Właściwie to skupię się na jednym z nich – Nanoil do włosów średnioporowatych, który stosuję od przeszło 2 tygodni. Dam wam dodatkowe info o dwóch pozostałych olejkach w adnotacjach.

Zapraszam do lektury!

Nanoil do włosów średnioporowatych. Dlaczego właśnie ten olej?

olejekwlosysrednioporowate

Sama nie pamiętam już, gdzie dokładnie znalazłam info o olejkach Nanoil. Prawdopodobnie w tym samym dniu, w którym natrafiłam na jednym z moich ulubionych blogów na informacje o porowatości włosów. Z zainteresowaniem połknęłam niezłą dawkę informacji na temat budowy włosów, ich potrzeb i właściwości olejków. Chyba właśnie wtedy trafiłam na Nanoil – jedyny olejek dopasowany do porowatości włosów. Do wyboru mamy trzy możliwości:

· Nanoil do włosów niskoporowatych,
· Nanoil do włosów średnioporowatych,
· Nanoil do włosów wysokoporowatych.

Co najpierw?
Określamy porowatość swoich włosów!

Ja zrobiłam to po prostu obserwując włosy. Wiedziałam, z jakimi problemami się borykam i dopasowałam je do charakterystyki włosów o danej porowatości. Wyszło na to, że moje włosy puszące się, z tendencją do rozdwajania i łamliwości, mało elastyczne, nienaturalnie kręcące się i pozbawione blasku to włosy średnioporowate. Wymagają nie tylko wzmocnienia, ale również ochrony i poprawy ich wyglądu zewnętrznego. Czy Nanoil im to zapewni?

Porowatość włosów można określić też na podstawie tego, jak dobrze włos absorbuje wodę. Pewnie słyszeliście o popularnym w sieci teście ze szklanką wody. Do czystej wody wrzucamy włos i obserwujemy, jak szybko zatonie. Nie jest to jednak metoda, która daje pewne wyniki. Po takie powinniśmy pójść np. do fryzjera. To on najlepiej zna się na włosach.

Olejki idealnie dopasowane do mnie – Nanoil

Nanoil pokochałam od pierwszego wejrzenia za to, że jest naprawdę perfekcyjnie dopasowany do moich potrzeb. Olejek do włosów średnioporowatych zawiera:

· olej z nasion maruli wzmacniający naturalną barierę hydrolipidową i nawilżający,
· olej arganowy ochraniający przed wysoką temperaturą i regenerujący,
· olej z passiflory dyscyplinujący włosy, zapobiegający puszeniu i ułatwiający układanie,
· olej kokosowy przywracający elastyczność i zabezpieczający końcówki włosów,
· olej jojoba regulujący pracę gruczołów w skórze głowy, leczący łupież,
· olej z orzechów makadamii przywracający witalność i miękkość włosów.

Olejek Nanoil do włosów średnioporowatych zawiera także:

· wygładzający jedwab,
· wzmacniającą witaminę A,
· antyoksydacyjną witaminę E,
· ochronny filtr UV,
· stymulujący wzrost Baicapil,
· hamujący wypadanie Kerastim.

To formuła wolna od silikonów, parabenów i alkoholi. Na próżno doszukiwać się składników potencjalnie szkodliwych, bo w Nanoil ich nie ma. Marka dba o jakość produktów, dlatego do swoich rąk dostajemy perfekcyjny, całkowicie naturalny i lekki produkt. Moim zdaniem to niebo dla włosów zamknięte w eleganckiej, czarnej butelce.

W dwóch pozostałych wersjach Nanoil także znajdziemy olej arganowy, olej marakuja (z passiflory), witaminę E, filtr UV i składniki na wzmocnienie oraz wzrost włosów.
– Nanoil do włosów niskoporowatych ma jeszcze: olej cedrowy, kokosowy, rycynowy, babassu, monoi, masła shea i cupuacu, panthenol i witaminę A.
– Nanoil do włosów wysokoporowatych zawiera także: olej migdałowy, olej wiesiołkowy, olej awokado, olej bawełniany, a do tego panthenol, keratynę, jedwab i lanolinę.

Nanoil do włosów średnioporowatych – moje spostrzeżenia

Łatwo wystawić opinię nie znając dokładnie produktu. Ja postanowiłam przetestować przynajmniej jeden z olejków Nanoil, zanim wydam opinię o całej serii. Logiczne, że wszystkich nie mogę przetestować, bo tylko jedna z wersji odpowiada budowie moich włosów.

Olejek stosuję regularnie od około 2 tygodni. Chociaż producent obiecuje efekty po 30 dniach, ja już zauważam znaczącą różnicę. Co konkretnie? Moje włosy mniej się puszą, są miękkie w dotyku i bardziej sypkie. Mniej się elektryzują i opadają na ramiona ładnymi falami. Zniknął problem wypadania włosów, które przed stosowaniem Nanoil zostawały na szczotce w nieziemskich ilościach. Nie boję się już używać prostownicy, bo wiem, że Nanoil ochroni włosy przed wysoką temperaturą. Stylizacja trwa krócej, bo włosy lepiej się układają i schną szybciej.

Zapach jest przyjemny, delikatny, bardzo świeży i długotrwały.

Konsystencja nie przypomina tej u naturalnych olejków. Nanoil jest lekki, bardzo szybko się wchłania, nie pozostawia uczucia tłustości i nie obciąża włosów.

Wygląd zasługuje na osobny akapit, bo olejek Nanoil prezentuje się mega efektownie. Ma czarną, smukłą i ciężką butelkę. Co prawda zostają na niej tłuste ślady po palcach, ale mimo to prezentuje się bardzo elegancko. Czerń połączono tutaj z elementami złota i drewnianą nakrętką. Cudo!

Opakowanie muszę ocenić też pod kątem praktyczności. Dobrze leży w dłoni, choć nie zabierzemy go do bagażu podręcznego ze względu na wielkość i ciężar. Szeroka pompka jest bardzo wygodna. Nie trzeba nawet podnosić opakowania, żeby nabrać odpowiednią porcję olejku na dłoń. Wystarczy nacisnąć płasko zakończony spust pompki jedną dłonią, podstawiając pod niego drugą.

Cena mogłaby być niższa, chociaż mam świadomość, że za jakość trzeba po prostu zapłacić. Kwota, jaką zapłaciłam za 1 opak. nie jest wygórowana. Warto kupić Nanoil.

Dostępność to kolejna zaleta tych olejków. Są dostępne online – kupujesz, a już za 2 dni masz produkt pod swoimi drzwiami. Wygodnie, szybko i bardzo łatwo.

38 Komentarzy
    1. Z Nanoil to już nawet prostownica mi nie straszna! Polecam. Chociaż wiadomo, że z tym żelazkiem to z umiarem, haha :)

      1. czy wszystkie pachną tak samo? moja kolezanka ma wlasnie ten i jej wlosy sa teraz piekneale, ale niestety jego zapach do mnie nie przemawia:( jak sie okazuje moje wlosy = inna porowatosc i chcialabym kupic inny rodzaj….no ale nie wiem co z tym zapachem… ktos? cos?

      2. Co prawda nie używam prostownicy, ale codziennie, czasem nawet dwa razy dziennie suszę włosy, i miałam przez to przesuszone i zniszczone włosy. Zaczełam używać Nanoil i jest ogromna poprawa. Mam bardzo miłe i gładkie w dotyku wlosy. i nadal suszę je każdego dnia :)

  1. nie wierze, to idealnie pasuje do stanu moich wlosow, po tygodniu kilka problemow wlosowych zniknelo…

  2. Nie no, czy wszędzie ostatnio muszę trafiać na tę porowatość? O co w tym w ogóle chodzi? Ma się włosy, jak widać. Wy wszystkie blogerki wymyślacie..

    1. twarz też „ma się taką, jak widać”, a założę się, że podczas zakupów zwracasz uwagę na to do jakiego typu skóry jest przeznaczony

      1. racja, ale łatwiej mi określić jaką mam cerę niż jakie mam włosy. nie mam pojęcia, który konkretnie Nanoil powinnam zamówić :/

    1. Na mnie bardziej skład, chociaż też mi się wydawało jak kupowałamże to będzie tak ładnie wyglądało. 😉 No niestety śladów widać na tej butelce sporo. Ale i tak bym kupiła Nanoil jeszcze raz!

    2. na mnie tez! :) wygląda jak jakiś ekskluzywny kosmetyk. no i jeszcze ten super zapach.

  3. a czy ta butelka nie jest czasem za ciężka? wygląda na bardzo nieporęczną, ale skoro mówicie, że sam produkt działa cuda to lecę zamówić! :)

  4. pod wplywem wielu pochlebnych komentarzy skusilam sie na to cudo. cudo to malo powiedziane, nie mialam nigdy nic co moglabym porownac, a do pielegnacji wlosow uzywalam juz chyba wszystkiego….niby olejek a jednak cudo 😉

    1. Julis, na stronce masz świetnie opisany kazdy rodzaj wlosów, są tylko 3 i na pewno ogarniesz:) Powodzenia!

      1. Dokładnie. Na stronie producenta jest to bardzo precyzyjnie opisane. Ja dobrałam właściwy dla siebie obserwując swoje włosy i porównując je z opisami na stronie Nanoil. Gdybyś jednak wciąż miała wątpliwości zapytaj swojego fryzjera :)

    2. ja wzięłam do wysokoporowatych bo mam strasznie zniszczone wlosy;/ oczywiscie moja kolezanka miala wiecej szczescia i ma zdrowe wlosy;) wiec wybrala do niskoporowatych. czekamy na przesyłke, damy znac co i jak za kilka dni!

  5. ciekawe czy do wysokoporowatych tez jest taki dobry jak ten do srednio opisany tutaj? czy ktos mial jakas inna wersje i moze sie podielic wrazeniami?

    1. Cześć, ja miałam ten olejek do zniszczonych włosów od Nanoil. Przed bardzo się puszyły, miały rozdwojone końcówki i były takie.. no nieładnie po prostu. Stosuję Nanoil do wysokoporowatych od 4 tygodni i różnica jest kolosalna. Końcówki ścięłam jeszcze przed kuracją, a teraz włosy są mocne, miękkie i gładkie. Takie, jakie być powinny! :)

    2. Joanna mogę ci powiedzieć, że używam 2 tygodnie Nanoil do wysokoporowatych. Widzę kolosalna różnicę, włosy przestały mi wypadać i nie kruszą sie, są takie miękkie i elastyczne, jestem w pozytywnym szoku, a w ogóle to dziewczyny nigdy nie rozjaśniajcie sobie włosów, nie róbcie tego błędu. Nanoil dla mnie to rewolucja bo już chyba wszystkim próbowałam regenerowac włosy.

      1. Probowałam wielu środków,żeby choć trochę poprawić wygląd moich włosów po wielu zabiegach rozjaśniających i tak trafiłam na ten olejek. jest rewelacyjny!! jest dokładnie tak jak piszesz

  6. te składy wyglądają niesamowicie… tylko ciekawe czy naprawde działają takie cuda…na stronie są jeszcze wspomniane jakies witaminy i kompleksy na porost wlosow…czy na pewno to wszystko zmiesci sie w takiej butelce?

    1. Używam Nanoil do średnioporowatych razem z moja mamą. Obie widzimy, ze mega szybko zaczęły nam rosnać włosy, plus mojej mamie przestały wypadać, ja akurat z tym nie miałam problemu nigdy.

    1. Mój fryzjer również mówił o tym olejku w samych superlatywach. polecał mi go, bo mam matowe włosy. może w końcu sprawdze.

      1. Używam już od dawna i potwierdzam. Nareszcie mam błyszczące włosy jak po wyjściu od fryzjera :)

  7. Słyszałam kiedyś o olejowaniu włosów naturalnymi olejami, ale po pierwszym razie zniechęciłam się, bo włosy były strasznie obciążone i przede wszystkim bardzo trudno było je umyć. Na jednym z forów ktoś polecał Nanoil i sprawdziłam. bez porównania!!! znacznie lepsza konsystencja i włosy naprawdę odżyły po kilku zabiegach.

  8. Bardzo się cieszę, że i Wam Nanoil przypadł do gustu. Dostaje wiele bardzo pozytywnych informacji o tym produkcie nie tylko od Was, ale i od przyjaciółek oraz koleżanek. I nie zamierzam rezygnować z efektu, jaki uzyskałam dzięki temu olejkowi :)

  9. Dziewczyny, używam od niedawna i już widzę różnicę. ale co dalej? Piszecie, że bardzo Wam się poprawiła kondycja włosów. tylko co potem, po zakończonej kuracji?

    1. ja skończyłam i nadal używam, tak profilaktycznie. Chce żeby caly czas wygladaly tak dobrze jak teraz :)