Czy warto korzystać z pudru do włosów?

Jeszcze kilka lat temu nikt by nie podejrzewał, że będziemy używać do stylizacji włosów…pudru. Coraz więcej linii kosmetycznych wprowadza na rynek tego typu produkty. Obecnie dostępne są kosmetyki z serii: taft, got2b, syoss i batiste. Niemal wszystkie mają taki sam skład, a ich pojemność oscyluje w granicach 5-10 g. Za taką ilość zapłacimy około 20zł.

Do tej pory, kiedy chciałyśmy unieść naszą fryzurę, używałyśmy wałków, specjalnych nakładek na suszarki, tapirowałyśmy czy po prostu modelowałyśmy włosy szczotką. Teraz możemy zaoszczędzić czas i w 5 minut podnieść włosy u nasady. Sposób użycia jest prosty. Wystarczy niewielką ilość pudru nasypać na włosy, a następnie w nie wetrzeć. Jeśli jednak boimy się, że możemy nanieść zbyt dużo produktu, to aplikujmy najpierw na dłoń, a następnie przejdźmy do wcierania. Na efekt nie trzeba czekać długo. Po kilku sekundach włosy się uniosą.

Wydaje się, że puder do włosów jest spełnieniem marzeń, ale nie do końca. Pierwszą niedogodnością są nasze włosy. Stają się tępe i nieprzyjemne w dotyku. Co prawda nie mamy na głowie białej powłoki po pyłku, ale i tak odczuwamy, że coś jest na nią nałożone.

Drugim aspektem jest trwałość dodatkowej objętości. Jeśli nie będziemy dotykać włosów, to możemy liczyć na około trzygodzinny efekt. Ale wystarczy, że przeczeszemy pasma szczotką, a pożegnamy się z uniesioną fryzurą. Możemy oczywiście zrezygnować z tej czynności, ale będziemy raczej wyglądać jakbyśmy dopiero wstały z łóżka.

Puder do włosów rzeczywiście unosi naszą fryzurę, ale daje niestety porządny nieład na głowie. Jest to produkt wyłącznie dla osób, które lubią efekt w stylu „messy hair”. Jeśli ktoś preferuje bardziej poukładane fryzury, to zdecydowanie powinien pozostać przy tradycyjnym modelowaniu szczotką do włosów.

Kometowanie zostało wyłączone.